Miło nam poinformować, że ukazała się zapowia-dana w grudniowym numerze "Aveciarza" płyta Damiana Robaka - studenta literatury wczesno-chrześcijańskiej, mieszkańca Tarchomina i felie-tonisty naszej gazety. Krążek należy do tych, wobec których nie można przejść obojętnie i warto go mieć w domowej płytotece.
Pierwsze słowo, które przyszło mi na myśl po wysłuchaniu płyty "Porozmawiaj ze mną o mnie, muzyce i rzeczach ważnych" to rozkmi-na.* Damian zdecydowanie śpiewa o rzeczach ważnych, nie tylko związanych z muzyką, prze-de wszystkim z życiem i współczesnymi problemami młodego człowieka. To świeże, ideowe, pełne pasji spojrzenie na świat; zdecydowane "nie" wobec hipokryzji i obłudy, a jednocześnie refleksja nad systemem wartości.
Oprócz przesłania wielką siłą tego krążka jest muzyka - w każdym kawałku inna, interesująca, może przyciągnąć do hip-hopowej płyty nawet tych, którzy za tym gatunkiem nie przepadają. W umiejętny sposób zostały tu połączone elementy różnych stylów - jazzu, swingu i rocka. Dzięki temu sprytnemu zagraniu autor zjedna sobie nie tylko wszystkich raperów, ale także wielbicieli undergroundowych dźwięków. Mnie szczególnie ujęły trąbka i saksofon, wypełniające m.in. utwory: "Ważne żeby było o czym pogadać" oraz "Dready między blokami".
Jeśli chodzi o teksty na szczególną uwagę zasługują słowa piosenek "Jedna noc na ziemi" oraz "Drodzy raperzy". Pierwsza to interesujący zapis rozmowy z taksów-karzem, skarżącym się na swoje życie. Wielu z nas będzie mogło odnaleźć w jego wypowiedziach własne lęki, obawy i narzekania. To ciekawy sposób nakreślenia pewnego szerszego problemu społecznego. Drugi utwór podejmuje tematykę ko-mercjalizacji rodzimego przemysłu fonograficznego, a konkretnie gatunku hip-hop. Częstokroć prowadzone dyskusje na temat "zaprzedawania się" artystów przyjmu-ją tutaj inną formę - młodszy kolega z branży zaznacza, iż choć "rozum nakazuje mu milczeć", nie zgadza się on z takim stanem rzeczy.
Natomiast odnoszę wrażenie, że artysta powinien popracować nad dykcją. W niektórych piosenkach trudno zrozumieć słowa, a co za tym idzie ginie gdzieś mię-dzy dźwiękami przekaz utworu. Czasami odnosiłam wrażenie, że muzyka w swojej pełni brzmieniowej niejako przerasta teksty. Jako zwolenniczka równowagi pomię-dzy tymi elementami wolałabym, aby słowa były tak dobre jak ich interesujące tło. To szczegół, który nie zmienia faktu, iż na pewno warto poznać świat, muzykę i ważne rzeczy Damiana Robaka z Tarchomina. Sądzę, że pisana mu jest błyskotliwa kariera w hip-hopowym świecie.
Warto zainwestować w płytę Damiana szczególnie, że nadaje się do słuchania niemal w każdej sytuacji. Osobiście proponuję w drodze do pracy lub szkoły. Czas trwania utworów to 40 minut - tyle, co zwyczajowy poranny korek na Modlińskiej. Trzeba zauważyć, że płyta zyskała pozytywną recenzję dziennikarza muzycznego Hirka Wrony, znanego z "Teleexpressu". Jego uwagę przykuło nowatorskie połą-czenie tętniących życiem podkładów jazzowych z inspirującymi tekstami Damiana.
Warto dodać, że wydanie płyty było nie lada wyczynem, wymagało samozapar-cia artysty i stawienia czoła wielu przeszkodom. Damianowi udało się zrealizować marzenie. Nie chodzi w tym przypadku o sławę czy pieniądze. - Chciałem podzielić się z innymi tym, co dla mnie autentycznie ważne. Myślę, żeby nigdy nie rezygno-wać i trwać przy swojej pasji. Wypatrywać szansy, a gdy nadejdzie bez wahania ją wykorzystać - mówi. Takie słowa inspirują!
Płyta dostępna jest w sklepach muzycznych na terenie całej Polski - w sieciach Empik, Traffic Club, Saturn i Media Markt. Istnieje również możliwość zakupu w sieci na stronach www.sklep.fonografika.pl. 1 złotówka z każdego sprzedanego egzemplarza przekazywana jest na wsparcie działań Polskiej Akcji Humanitarnej.
Ola Borycka
* Rozkmina - według Miejskiego Słownika Slangu i Mowy Potocznej to zrozumienie czegoś, my-ślenie nad czymś, wyrażenie kreatywnego pomysłu, wyrażenie prośby o skomentowanie jakiejś sytuacji, grafiki, obrazu, tekstu etc.
|