Przypomnijmy - jako pierwsi pisali¶my o tym, ¿e brak synchronizacji miêdzy budow± mostu i rur ¶cie-kowych biegn±cych pod Wis³± mo¿e spowodowaæ opó¼nienie prac przy powstawaniu przeprawy. Nikt z urzêdników nie zadba³ o to, aby prace by³y ze sob± powi±zane. Dopiero pó¼niej zaczêto szukaæ wyko-nawcy kolektora, który porozumia³by siê z Pol-Aqu±, firm± buduj±c± most.
29 grudnia ostatecznie problem rozwi±zano: MPWiK wybra³ - kolektor ¶ciekowy bêdzie budowa³o konsorcjum pod przewodnictwem firmy Vectra. MPWiK zamierza³o przeznaczyæ na tê inwestycjê 125 mln z³, zwyciêska propozycja opiewa³a na 91,5 mln.
Przetarg by³ prowadzony szybko - we wrze¶niu sprawa wysz³a na jaw, zosta³y powo³ane komisje kry-zysowe, maj±ce pogodziæ dwie inwestycje w tym sa-mym miejscu. MPWiK w pa¼dzierniku jeszcze rozmawia³ z firmami na temat ewen-tualnego bezprzetargowego rozwi±zania kompromituj±cej sytuacji. Ostatecznie pod koniec roku sprawa zosta³a wyja¶niona.
Termin koñca ubieg³ego roku by³ niejako narzucony przez budowniczych mostu - je¿eli wykonawca kolektora nie by³by wy³oniony do koñca 2009 roku, wtedy mu-sia³yby zostaæ wstrzymane prace konstruktorskie na przeprawie, co poci±gnê³oby za sob± opó¼nienia w terminach - pod znakiem zapytania stawa³o oddanie do u¿yt-ku mostu w 2011 roku. - Skoordynowanie dzia³añ podwykonawców z harmonogra-mem budowy Trasy Mostu Pó³nocnego nie jest w chwili obecnej ¿adnym proble-mem. Nie opó¼ni ani nie utrudni to wykonywanych robót - twierdzi Ma³gorzata Aki-mowicz-Paruszewska z firmy PolAqua.
Urzêdnikom znowu siê uda³o. A my zapewne nigdy siê nie dowiemy, kto powi-nien ponie¶æ odpowiedzialno¶æ za - delikatnie mówi±c - niefrasobliwo¶æ.
Wiktor Tomoñ
|