|
Fundacji zależy na zachowaniu historycznego kształtu posadzki ulicy Chłodnej. - Ulica Chłodna to ostatni fragment przestrzeni miejskiej Warszawy z zachowaną na-wierzchnią i fragmentem torowiska sprzed 1944 roku. Nawierzchnia i kamienne obrzeża, czyli tzw. "posadzka" - są bezcenną pamiątką historyczną z czasów war-szawskiego getta. Kamienne obrzeża są jedynym śladem po nieistniejącej zabu-dowie. Takie obrzeże znajduje się np. przed wjazdem do secesyjnej Kamienicy pod Zegarem przy ul. Chłodnej 20, gdzie mieszkał inż. Adam Czerniaków, szef war-szawskiego Judenratu. Istotnym elementem nawierzchni są zachowane szyny po-chodzące z okresu elektryfikacji Tramwajów Warszawskich z roku 1908. Propono-wany remont posadzki ulicy prowadzony pod hasłem rewitalizacji według koncepcji Krystyny Gruszeckiej zakłada zmianę zarówno nawierzchni, jaki i kształtu ulicy Chłodnej. Szeroki pas jezdni, brukowany cennym materiałem kamiennym, planuje się zawęzić do sześciu metrów, usuwając m.in. podjazdy bramowe z pierwotnych miejsc, a w miejsce bruku ma pojawić się chińska kostka ("Będzie pięknie jak na Krakowskim Przedmieściu" - powiedział jeden z urzędników). Planowane zmiany doprowadzą do zniszczenia historycznego kształtu ulicy w takim stopniu, że nie bę-dzie możliwości identyfikacji tej przestrzeni z historycznymi zdjęciami - czytamy w petycji zatytułowanej "Chrońmy bruk na Chłodnej", którą przygotowała fundacja. Jej przedstawiciele krytykują także pomysł tramwaju konnego. - Bruk z szynami zostaną usunięte. Jest to o tyle absurdalne, że ulicą Chłodną nigdy nie jeździł kon-ny tramwaj - twierdzą.
Jak zarzuty odpiera wolski urząd? Ogólnie - nie widzi problemu.
- Nie rozumiem zamieszania wokół sprawy. Chcemy przywrócić Chłodnej przedwojenny blask. Kostka uliczna, o którą chodzi, zostanie odrestaurowana - mó-wi wiceburmistrz dzielnicy Marek Lipiński. - Na pewno pojawią się ubytki, które bę-dzie trzeba uzupełnić, ale będzie to kwestia maksimum 10 procent całej nawierz-chni. Zapewniam również, że nie będziemy poszerzać czy wydłużać chodników. Przedwojenne wjazdy do już nieistniejących kamienic pozostaną. Wzdłuż ulicy sta-ną przedwojenne ławki, kosze na śmieci i latarnie. Nie mamy również zamiaru nisz-czyć torowiska tramwajowego. Podczas weekendów czy kiermaszów będzie tędy jeździł tramwaj konny. Wyeksponowane zostanie też miejsce, gdzie kiedyś stała kładka łącząca małe i duże getto. Projekt został zaakceptowany przez konserwa-tora zabytków oraz skonsultowany z Instytutem Żydowskim. Dostaliśmy również pozwolenie na budowę - podsumowuje wiceburmistrz.
Przyklepane
Jeszcze przed świętami urząd dzielnicy Wola zorganizował spotkanie, na którym przedstawiono dokładne plany dotyczące rewitalizacji Chłodnej.
- Od tego spotkania skończyły się uwagi i zastrzeżenia do planów rewitalizacji. Wszystko w najmniejszych szczegółach wyjaśniliśmy. I chyba z dobrym skutkiem, bo od tamtej pory nikt o Chłodną nie pyta - mówi rzeczniczka dzielnicy Anna Fi-szer-Nowacka.
Prace nad rewitalizacją Chłodnej mają się rozpocząć już w 2010 roku. Dzielnica na ten cel przeznaczyła 12 mln zł, które będą wydane w latach 2010-2011.
nc

|