Znów stoję i słyszę jak
gwóźdź Cię przeszywa,
Mój grzech Ciebie rani...
gdzież wiara ma żywa.
I na co ja czekam
wewnętrznie rozdarty,
Ty mówisz mi jeszcze:
"Jesteś tego warty"!
Jak zaczęła się Twoja przygoda z poezją?
- Zacząłem pisać w 1995 roku, w czasie studiów. Były to wiersze dotyczące różnych dziedzin życia. Wówczas zostałem dostrzeżony przez Macieja Łosia i Ceza-rego Waszczyńskiego - pomysłodawców WSN 1997, czyli Wołomińskiej Sceny Nie-zależnej, ruchu aktywującego młodych twórców.
Z tego okresu pochodzi materiał na dwa tomiki poezji: "Nieuchwytna" i "Miodna kraina", które zostały wydane metodą kserograficzną i kolportowane były głównie wśród znajomych.
Skąd czerpiesz pomysły na wiersze?
- Przychodzą same. W czasie studiów zdarzało się, że ktoś ze znajomych "rzu-cił" temat, a ja tworzyłem. Czasem pisałem utwory na zamówienie, dla przyjaciół, szczególnie w okresie Walentynek [śmiech].
Piszę również teksty do piosenek pielgrzymkowych i nie tylko. W zeszłym roku, kolejny już raz, podczas pielgrzymki do Częstochowy do mojego tekstu napisano muzykę.
"Droga Krzyżowa" to pierwszy tomik wydany w sposób profesjonalny. Jakie znaczenia ma dla Ciebie to wydanie? Było trudno?
- Wydanie "Drogi Krzyżowej" to, tak myślę, przełomowy moment, poważne przedsięwzięcie, a może też początek drogi do wydania kolejnych utworów. Wier-sze - rozważania i modlitwy do "Drogi Krzyżowej" powstały w maju i czerwcu zesz-łego roku.
Nie zastanawiałem się długo, to musiało być natchnienie "z góry". Bardzo zale-żało mi na publikacji tego tomiku. Apostolicum było pierwszym wydawnictwem, do którego się zwróciłem. Spodobało się. Grafiki do książki przygotowała Katarzyna Mazurek, koleżanka, która hobbystycznie zajmuje się fotografią i osiąga w tej dzie-dzinie sukcesy, jest laureatką kilku konkursów.
Szata graficzna pomyślana jest tak, że na poszczególnych stronach znajdują się krzyże i postać człowieka, który z każdą stacją się do nich przybliża.
Dobrze, że tomik został wydany w czasie Wielkiego Postu, to sprzyja jego popularyzacji.
- Tak, to szczególny czas na prezentację tej książki. Inscenizacja, która odbyła się w lutym w kościele Matki Bożej Częstochowskiej w Wołominie była dla mnie wielkim przeżyciem. Po raz pierwszy "Drogę Krzyżową" usłyszałem w interpretacji kogoś innego. Wyreżyserowała ją Alina Piątkowska, utwory czytali przyjaciele zwią-zani z wołomińskim Teatrem Wprost.
Jakie są Twoje marzenia związane z tomikiem?
- Liczę, że jak najwięcej osób przeczyta moje rozważania... i pochyli się nad własnym życiem. Mam nadzieję, że "Droga Krzyżowa" będzie jeszcze wykorzysty-wana podczas nabożeństw piątkowych w kościołach, czy też podczas pielgrzymek.
Czym zajmuje się poeta na co dzień?
- Rodziną, pracą. Zawodowo zajmuję się, zgodnie ze swoim wykształceniem, ochroną środowiska i BHP.
Poezja jest pasją czy sposobem na życie?
- Pasją, hobby. W moim życiu jest czas na pisanie i czas na inne, codzienne za-jęcia.
Nazywają Cię propagatorem dbania o dobre imię Wołomina.
- Może to za dużo powiedziane, ale prawdą jest, że Wołomin wciąż przedsta-wiany jest w mediach, tylko i wyłącznie w negatywnym świetle. Trzeba to zmienić. Przecież jest to miasto wyjątkowe. Ma swoją historię i ludzi, którzy widzą właśnie tutaj swoją przyszłość. Dlatego wszelkie inicjatywy młodych twórców, Miejskiego Domu Kultury, wystawy i spotkania w Herbaciarni, czy Pubie Taaka Ryba, świadczą o tym, iż to miasto naprawdę żyje.
Rozmawiała Milena Zawiślińska
Zachęcamy także do odwiedzenia nowo powstałej strony internetowej Piotra Kar-czewskiego
www.piotrkarczewski.wordpress.com. Sam tomik można kupić w księ-garniach internetowych oraz w księgarni religijnej na ulicy Kościelnej.

Piotr Karczewski, ur. w 1976 roku w Wołominie.
Absolwent Wydziału Inżynierii i Kształtowania Środowiska na SGGW.
Mąż Moniki. Pisze od 1995 roku.
|