|
Pani Barbara ma działkę na ulicy Lisa Kuli. Dotąd płaciła za nią 200 zł, dostała jed-nak zawiadomienie, że od marca tego roku ma płacić dwa razy tyle. - Mam 900 zł emerytury - mówi rozgoryczona pani Barbara. - Z czego mam zapłacić? Nawet przy rozłożeniu tej opłaty na raty, to dużo.
Innym mieszkańcom także nie podoba się tak drastyczna podwyżka. - Od wielu lat nie było podwyżki, radni mogli jednak pomyśleć o wprowadzaniu jej stopniowo - dodaje pan Adam. - Nie znam osoby, która uważałaby, że to dobra decyzja.
Nowa uchwała najbardziej uderzy po kieszeni osoby, które mają duże działki przekształcone z gruntów rolnych na cele inwestycyjne.
- Podwyżki zawsze budzą kontrowersje - powiedział "Echu" przewodniczący komisji budżetowo-gospodarczej Filip Rżewski. - W Markach od czterech lat nie podnoszono tego podatku. Tymczasem ceny nieruchomości rosną. Ustalone przez radę stawki nie są i tak maksymalne. Trzeba pamiętać, że podatki służą inwestyc-jom w mieście.
Maksymalne stawki podatku od nieruchomości określa uchwała z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych. Górny pułap to dla gruntów zwykłych 0,35 zł/1 m², zaś budynków mieszkalnych 0,59 zł/1 m². Marki przyjęły tu stawki 0,30 zł i 0,57 zł. W sąsiedniej Kobyłce podatek od nieruchomości wynosi odpo-wiednio 0,32 zł i 0,55 zł. W Zielonce zapłacimy 0,35 zł za grunt i 0,58 zł za budynek mieszkalny.
Uchwałę radnych z Marek mógłby uchylić jedynie wojewoda, jednak nie ma na to szans. Jest ona zgodna z prawem. W przyszłym roku prawdopodobnie nie będzie kolejnego wzrostu opłat, chociaż w sąsiednich gminach aktualizacja jest dokony-wana co roku o groszowe kwoty.
mz
|