redakcja
Echo... Moto... Zdrowie... Puls... Z cyklu... katalogi czytelnicy polecamy            



zapraszamy na
forum podwarszawskie
Echo Podwarszawskie
nr 11 (137)
19 czerwca 2009

 Ulica publiczna nie dla wszystkich
 Będzie fotoradar
 W Ząbkach z pocztą też niewesoło
 Siedmiolatki powtórzą zerówkę
 ... i po wyborach
 Kronika policyjna
 100 zł za blokowanie buspasa
 Toruńska rusza jesienią
 




Ulica publiczna nie dla wszystkich
[komunikacja]wyślij znajomym
 
Biada kierowcom szukającym objazdów przez Zielonkę do Rembertowa z pominięciem drogi 631. Jeśli trafią na którąś z ulic przyległych do Wojska Polskiego, muszą się liczyć z obelgami, kamieniami rzucanymi przez mieszkańców czy nawet celowo wykopanymi w gruncie dziurami.
 
Powiatowa droga 631 przez Zielonkę zawsze jest zakorkowana. Nic dziwnego, że kierowcy szukają skrótów, najczęściej właśnie przez Wojska Polskiego i ulice przy-ległe. To jednak nie podoba się mieszkańcom posesji przy tych ulicach. Narzekają na kurz i wzmożone natężenie ruchu. Wnioskowali więc o zezwolenie na poruszanie się po tych drogach tylko w celu dojazdu do posesji, natomiast "tranzytowcy" mu-szą się kierować Paderewskiego, Budniczą i Pastuszków, aby dotrzeć do już war-szawskiego Mokrego Ługu.

- Jeśli ktoś wjedzie na drogę "prywatną", jest obrzucany stekiem wyzwisk, sły-szałem też o obrzucaniu kamieniami i polewaniem samochodów wodą - twierdzi je-den z kierowców, który skraca sobie drogę do pracy właśnie przez Wojska Polskie-go.

Mieszkańcy ripostują: - To nieprawda. Nigdy nie rzucaliśmy kamieniami w sa-mochody, zdarzają się natomiast utarczki słowne, kiedy przejeżdżający ulicą na zwracaną uwagę reagują agresją.

Fakt pozostaje faktem - kierowcy i mieszkańcy pozostają w konflikcie. Ci pier-wsi chcą sprawnie dotrzeć do i z pracy, ci drudzy - chcą mieszkać bez wzniecanego oponami kurzu. Jedni i drudzy mają do tego prawo. Ciekawe jest jednak co innego - czy mieszkańcy każdej ulicy, którym nie odpowiada ruch "cudzych" samochodów mogą liczyć na pozytywne rozpatrzenie wniosku o przeznaczenie ulicy tylko dla ru-chu lokalnego? Chcieliśmy o to zapytać burmistrza Zielonki, jednak ten do chwili zamknięcia numeru był na urlopie zdrowotnym. Jeśli tak właśnie miałoby się zda-rzyć, może powstać niebezpieczny paradoks - miasta zostaną sparaliżowane przez mieszkańców domagających się spokoju. Precedens już jest.

(wt)



19 czerwca 2009



Copyright © by
Wydawnictwo Prasy Bezpłatnej OSTOJA sp. z o.o.
1998-2010