|
Chcę rozwinąć temat ławek na ul. Górczewskiej, ciągnących się od ul. Tyszkiewicza prawie do ul. Sokołowskiej.
Dobry pomysł - można odpocząć wśród rosłych lip - ale tylko w dzień. Wieczo-rem ławki zajmują osiedlowe lumpy. Służby miejskie przeganiają ich, ale po godz. 22.00 mundurowych już nie widać. Menele zostawiają po sobie rozrzucone puszki i butelki. Taki widok zastają rano lokatorzy.
Ławki to dobry pomysł, ale dlaczego stoją tak blisko okien i balkonów? Przecież lokator na parterze Górczewskiej 22 jest prawie oko w oko z siedzącymi na ław-kach, słyszy ich rozmowę, nie mówiąc o wieczornych i nocnych "biwakach". Czy można przestawić lub zlikwidować ławki?
Do tego na rogu ulic Syreny i Górczewskiej prowadzący interes dostali od dzielnicy pozwolenie na całodobową sprzedaż alkoholu. Tylko sięgnąć ręką po wó-deczkę i usiąść pod lipą! A w okolicy jest mnóstwo sklepów alkoholowych czynnych 24 h na dobę.
Od kiedy zrobiło się chłodniej, miejscowi "stacze" chronią się pod daszkami klatek Górczewskiej 24, gdzie nikt nie zagląda. Po libacji dozorca ma co zbierać i sprzątać, a mieszkańcy płacą za to ze swoich kieszeni. Nie można zabrać koncesji sklepowi z ul. Syreny 21? Po co tyle alkoholu w okolicy? Nikt nie pytał lokatorów Górczewskiej 24, czy się zgadzają na branżę alkoholową w tak bliskim sąsiedztwie.
Komentarz urzędu
Na Woli funkcjonuje 209 sklepów, którym przyznano koncesję na sprzedaż alkoho-lu (dozwolony limit w dzielnicy to 250) oraz 139 punktów gastronomicznych z tym zezwoleniem (limit to 160 punktów).
W przypadku budynku wielorodzinnego zgodę musi wyrazić zarządca lub admi-nistrator budynku oraz wspólnota mieszkaniowa. W przypadku spółdzielni mieszka-niowej - spółdzielnia wyraża zgodę, a jeżeli dodatkowo zawiązała się wspólnota, to również musi być jej aprobata.
W przypadku pawilonów wolno stojących potrzebna jest umowa najmu lub pra-wo własności lokalu. Lokal musi być oddalony od placówek oświatowych i kościołów o co najmniej 50 metrów. Placówka na Syreny spełnia wszelkie wymogi, nie ma podstaw do jej zamknięcia.
Co do ławek - nie możemy ich zlikwidować - stanęły one tu m.in. na prośby mieszkańców. Poprosimy straż miejską o częstsze patrolowanie okolicy - mówi An-na Fiszer-Nowacka, rzeczniczka urzędu dzielnicy Wola.
nc
|