|
Zgodnie z uchwałą Rady Ministrów z dnia 25 stycznia 2011 roku na realizację inwestycji w latach 2011-2015, licząc od 2010 r., przeznaczono 82,8 mld zł. W świetle obowiązujących przepisów, w przypadku oszczędności możliwe jest przesunięcie do realizacji zadań przewidzianych na późniejsze terminy. Tymczasem 2 grudnia ubiegłego roku Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska wydał nową decyzję środowiskową dla odcinka S-8 Drewnica - Radzymin. Na obwodnicę marecką składają się odcinki dwóch dróg: Marki - Drewnica (S-17) oraz Drewnica - Radzymin (S-8). Oznacza to, że cały odcinek obwodnicy Marek ma już gotową dokumentację środowiskową, a to bardzo ważny argument dla zwolenników przyspieszenia inwestycji.
Argumentów jest wiele
Pierwszym są przewidziane na koniec 2014 roku prace modernizacyjne Trasy Toruńskiej. Inwestycja zakłada modernizację mostu Grota-Roweckiego i poszerzenie jezdni do pięciu pasów w każdym kierunku.
Droga ekspresowa S-8 będzie się kończyć w Markach, gdzie są tylko dwa pasy w każdym kierunku. Dodatkowo droga ma liczne kolizyjne skrzyżowania (średnio co 500 metrów) oraz wyjazdy z posesji.
Biegnąca przez Marki krajowa ósemka ma charakter tranzytowy, dlatego prócz codziennego ruchu dojeżdżających do pracy mieszkańców Marek i okolicznych miejscowości, przejeżdżają nią samochody ciężarowe. Według wstępnych wyników badań przeprowadzonych w 2010 roku, natężenie ruchu wynosi tu 58 tys. pojazdów na dobę - takiego ruchu spodziewano się dopiero w 2025 r. Na ten argument powołuje się Stowarzyszenie Grupa Marki 2020, które 3 stycznia tego roku wystosowało do Ministra Transportu pismo z prośbą o uwzględnienie w planach obwodnicy mareckiej.
Jeżeli pismo nie zostanie pozytywnie rozpatrzone, w 2012 r. wszystkie większe miejscowości od Warszawy do Białegostoku będą miały obwodnice ekspresowe - z wyjątkiem Marek.
ZiZ, czyli duże szanse powodzenia
Silne poparcie dla tej inwestycji widać nie tylko wśród kierowców, ale również u radnych miasta i Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Rzeczniczka GDDKiA Małgorzata Tarnowska potwierdza, że instytucja stara się o wprowadzenie jej do programu, planując ogłoszenie przetargu w formule "projektuj i buduj".
Załącznik 1a Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2013 zawiera listę 48 zadań priorytetowych, których realizacja może zostać rozpoczęta przed rokiem 2013. Wśród nich nie ma jednak obwodnicy mareckiej. O przyspieszeniu budowy obwodnicy będzie musiała zadecydować Rada Ministrów. Trzy inwestycje mają zdaniem wojewody być przyspieszone: most Grota-Roweckiego, trasa Salomea - Wolica oraz obwodnica Marek.
Ten model finansowania i budowy autostrad, znany również pod nazwą "zaprojektuj i zbuduj" (ZiZ), w przypadku mareckiej obwodnicy może znacznie usprawnić cały proces. Szczególnie, że dla 13 km odcinka S-8 nie ma jeszcze projektu. Dzięki systemowi ZiZ, polegającemu na przekazaniu całego zadania, czyli zarówno projektu, jak i wykonania budowy, jednemu podmiotowi, proces zostałby mocno przyspieszony.
Dzielenie skóry na niedźwiedziu?
Choć w mediach pojawiły się informacje, że przyznano już pieniądze na rozpoczęcie tej inwestycji, na radość jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie. Nie bez wpływu pozostają próby zablokowania inwestycji. Plany przewidują, że obwodnica będzie przebiegać przez tereny wsi Ciemne, która na początku stycznia złożyła odwołanie od decyzji środowiskowej.
Problemem jest jednak fakt, że zgodnie z obowiązującym Programem Budowy Dróg Krajowych na lata 2011-2015 obwodnica znajduje się w załączniku nr 2, co oznacza, że jej realizacja przewidziana jest dopiero po 2013 r.
- Skierowanie do realizacji zadań z załącznika nr 2 wymaga zmiany programu na poziomie Rady Ministrów - tłumaczy Jakub Dąbrowski z Ministerstwa Transportu. - Aktualnie w resorcie analizowana jest ścieżka postępowania w tej sprawie.
Tymczasem 17 stycznia na spotkaniu w Radzyminie zorganizowanym przez lokalnych działaczy Platformy Obywatelskiej i Stowarzyszenie Grupa Marki 2020, na zebranych czekały dobre wieści. Wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski potwierdził, że obwodnica marecka znalazła się na liście trzech stołecznych inwestycji, jakie zostaną przeniesione do realizacji na 2013 r. Prace powinny ruszyć jak najszybciej, bo GDDKiA ma czas do 2015 roku, aby wykorzystać całą pulę pieniędzy z obecnej edycji unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko. Problemem nie powinny być już również blokowane decyzje środowiskowe, które choć nie są ostateczne, to posiadają rygor natychmiastowej wykonalności co - jak zapewnia Małgorzata Tarnowska z GDDKiA - pozwala na kontynuację projektu.
Miejmy nadzieję, że pasmo niepowodzeń inwestycja ma już za sobą i do 2015 będziemy mieli nową obwodnicę.
Aneta Leitner
|